Wielkopolski Portal Senioralny

W obronie języka

W obronie języka
     Język jest tworem żywym. Stale ewoluuje. Wpływ na jego zmiany ma codzienna praktyka i sposób w jaki porozumiewamy się między sobą. Bardzo mocno na jego rozwój  wpływa literatura i czytelniczy do niej stosunek, a szczególnie jego powszechność zwłaszcza. A z tym coraz gorzej.

   Telewizja już dawno nie spełnia takiej roli, mimo ustawowych zapisów. Liberalizacja, czy może lepiej powiedzieć lekceważenie zasad językowych stało się udziałem i plagą współczesnej polszczyzny. Jeszcze nie tak dawno sposób wysławiania się wyróżniał, mówiono „jak ona lub on pięknie mówią”. Dziennikarze byli wzorami do naśladowania. Sposób mówienia wskazywał wykształcenie, obycie, kulturę, był powodem do chluby i nawet zazdrości. Dziś już tak nie jest, dziś pauperyzacja sięgnęła też sposobu mówienia. A zaczynało się niby niewinnie. Od coraz powszechniejszej akceptacji rusycyzmu „na”, zamiast „w”. A więc coraz powszechniej nie słyszymy „w oddziale, w bramie, w recepcji, w holu, w portierni, w fabryce” a „na oddziale itd.” Były zawsze wyjątki od tej reguły, ale wyjątek to też jest urok języka i ich znajomość świadczyła o poziomie jego znajomości i używania.


    Dziś błędne formy stały się powszechne i stanowią swoistą normę, sankcję społeczną i to bez względu na status mówiącego. Stały się też powszechnie obecne w piśmie. Przykładów można mnożyć nieskończoną ilość. Gdy słyszę, że ktoś się cieszy „na”, a nie „z”, coś się we mnie buntuje. Nie ma się z czego cieszyć. A tu czyhają za rogiem makaronizmy i zapożyczenia. Głównie z angielskiego, więc nie makaronizmy. Już nie wybieramy kierunku podróży a destynację, nie wnioskujemy, a aplikujemy itd. Towarzyszą temu onomatopeje typu „wow” i wiele innych. Komputeryzacja wymusza wprawdzie pewne powszechnie używane zwroty i słowa, a jednak język francuski z uporem używa swoich. Można? Można! Po polsku nie, bo to wstyd(?).


  Język polski można kaleczyć, po angielsku trzeba mówić i pisać poprawnie, zwłaszcza gdy staramy się (aplikujemy) o pracę u zagranicznego pracodawcy. To bardzo smutne i zbliża nas do czasu, o którym straszono wcześniej półżartem. Czasu zaniku używania na co dzień języka polskiego. Zostaną z niego tylko plugawe przekleństwa, bo te są w powszechnym użyciu.

1 komentarz

Skomentuj

Podając swój adres email oraz Imię/Nazwa użytkownika robisz to dobrowolnie i jednocześnie zgadzasz się na opublikowanie Twojego komentarza oraz Iminia/Nazwy użytkownika oraz zapisanie Twoich danych w bazie osób udzielających komentarze. Redakcja nie będzie tych danych używać w żaden inny sposób, w tym nie będzie wysyłać Tobie żadnych materiałów reklamowych. Twoje dane zostaną zapisane, przechowywane i administrowane przez redakcję (pełne dane w dziale KONTAKT). Masz prawo w każdym momencie do bezpłatnego i skutecznego usunięcia Swoich danych pisząc stosowną prośbę drogą mailową na adres redakcja@brawosenior.pl.

Powrót na górę
um
Rops
logo powiat poznanski
logo poznań

Przedstawione treści wyrażają poglądy realizatora projektu i nie muszą odzwierciedlać oficjalnego stanowiska Samorządu Województwa Wielkopolskiego